Historia pewnego kasku

Paskowe, skórzane kaski rowerowe. Banany, jak mówią niektórzy. Dzisiaj niezgodne z wszelkimi normami bezpieczeństwa, a jeszcze  kilkanaście, kilkadziesiąt lat temu wystarczały zawodowcom ścigającym się na największych imprezach kolarskich. Każdy z tych starych kasków to osobna historia, której ślady można z nich odczytać – rozdarcia, plamy od krwi i potu, urwane paski.

O swoich kaskach opowiadają dwaj Sopocianie. Panu Stanisławowi kask uratował życie 40 lat temu, pan Janusz miał poważny wypadek zaledwie kilka miesięcy temu i co potwierdzicie po wysłuchaniu opowieści – zasługuje na pseudonim Hardcorowy Kasku ;).

Dodaj komentarz